Lawendowe pola

 
365.


 
366. 


 
367. 

Niepewność

364.

Moją dzisiejszą inspiracją stała się po prostu ta niepewność. Zastanowiło mnie to, czy jest możliwe, by wspaniałą i harmonijną pod każdym względem kompozycję utworzyły elementy zupełnie inne w swej naturze, kontrastowe pod każdym względem, będące przeciwieństwami zupełnymi. Niczym ten żółto-słoneczny turkus, na który patrząc mam od razu w głowie wspomnienie soczystych gruszek w pełni lata oraz ten fiolet jadeitów nasuwający mi skojarzenia z koszem pełnym dojrzałych śliwek albo jagód nazbieranych samodzielnie w pachnącym lesie. Czy mogą one pokochać się estetycznie najczystszą miłością, czy też pozostać raczej na bazie przyjaźni będącej miłości pełnej jedynie odblaskiem, jakgdyby jej jedynie składnikiem, jednym z wielu?  Czy to jest przyjaźń zatem, czy to jest kochanie?  - jak pisał Adam Mickiewicz, a za nim śpiewał Marek Grechuta. Tylko przyjaźń, czy już kochanie? A może aż przyjaźń? Może także jedno i drugie tym samym będące?  W moim przypadku jest to nieustająca miłość do turkusu w jego różnych pięknych postaciach, który sam w sobie jest dla mnie idealny, zaś co do jadeitu, to przyjaźnię się z nim od jakiegoś czasu. Zobaczymy jednak co z tego wyniknie, gdyż z tą przyjaźnią tak to już jest, że niewiadomo kiedy może przerodzić się ona w wielką miłość...A być może zawsze nią jest, tylko czasem nie umiemy dostrzec tego w porę i stąd ta niepewność.

Życzę Wam i sobie wyzbycia się niepewności i podążania drogą wiary.

Dobrego czasu Wszystkim.

Wehikuł Czasu


363.


"Wehikuł czasu - to byłby cud" - tak wyśpiewał dawno temu pewien muzyk. Kiedy tylko zobaczyłam dziś tę turkusową monetę, od razu wiedziałam, że wróci ona ze mną do domu. Czekały tam na nią jej bliźniacze siostry przywiezione przeze mnie z Hiszpanii, kupione także zupełnie przypadkiem na festynie poświęconym kulturze krajów Ameryki Południowej (jak się później okazało), a przywędrowały z dalekiej Brazylii. Dzięki tej pięknej monecie turkusowej powróciły do mnie wspomnienia z tamtej podróży, przeniosłam się za jej sprawą w tamten miniony już czas, niczym za sprawą magicznego wehikułu czasu. To niesamowite, że możemy tak naprawdę przenosić się w czasie kiedy tylko tego zapragniemy. Za pomocą pamięci możemy przywoływać ten czas, który już odszedł i powoływać go do życia na nowo.
To jest piękne. To, co było i jest staje się jednym. Lubię wspominać dobre rzeczy równie mocno jak marzyć. Dziś rozmarzyłam się o przyszłych podróżach wspominając minione.
Dobrych wspomnień i Pięknych marzeń Wam życzę!

Z całego serca Dziękuję za wyróżnienie Ani i przekazuję je Marart, której twórczość podziwiam.


Dziękuję także za każde Słowo pozostawione tu przez Was i za Wasze odwiedziny, choć przez chwilę. To dla mnie wiele znaczy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...