Energia kamieni - odsłona trzecia

Kolejna dawka kamieni, ale tym razem nie tylko.
Dziś bardzo jesiennie.
W złocie, w słońcu, w ciepłych barwach kolorowych liści.
Uwielbiam wszelkie odcienie jesiennych kolorów.
Ta pora roku ma dla mnie wyjątkowe znaczenie.
Bardzo ją lubię.
Nasycam swoje oczy jej odcieniami i światłem, które co dzień jest inne.
Nie jest ona tak banalna jak lato i tak surowa jak zima, a także tak dziewicza jak wiosna.
Jest po prostu piękna.
Taką jak dzisiejszego dnia chciałabym ją widzieć co dzień.
Zawsze mnie porusza i napawa melancholią.
Moje dzisiejsze fotografie bardzo mi się z nią kojarzą.

6 komentarze:

Sylvia pisze...

a ja myślałam, że wszystko co piękne już nam pokazałaś
kamienie są niesamowite

Tez lubię jesień, też lubię jej kolory, tez lubię jej ciepłe, złociste słońce. Lubię jesień, bo jak napisałaś, jest ona po prostu piękna.

Ucałowania

piegowata pisze...

Pięknie to ujęłaś:) zdecydowanie myślę i czuje to samo o jesieni (i innych porach roku też!) A zdjęcia kamieni skojarzyły mi się z czekoladkami:D Piękne są!

Filoarte pisze...

Sylwio: Dziękuję nieustająco za Twoją tu obecność! Całuję Cię Mocno:)

Piegowata: O, czekoladki! Rzeczywiście, nie pomyślałam o tym:)Dziękuję Ci za Twoje słowa. To miło czuć podobnie.

Yba pisze...

Piękne! Najbardziej podobają mi się te szare kamienie, czy to labradoryty znów?
Jesień jest też moją ulubiona porą roku. Czekam na to niezwykłe światło i zapach chłodnych poranków...

Filoarte pisze...

Ybo strzał w dziesiątkę, wypatrzyłaś je bezbłędnie, te "szare" kamienie to labradoryty:)
Ja także czekam na poranne mgły i magiczne światło jesieni.

Renifer pisze...

Mówi sie o energii kamieni, ale też "kamienny spokój". Myślę, że kamienie uspokajają, a spokojny człowiek szybciej odzyskuje energię

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...