Ulotne ważkie sprawy

 
604.

Motyw ważki podobał mi się od zawsze.
Nie wiem do końca dlaczego.
Inni wolą motyle.
Dla mnie ważka jest jednak bardziej dzika, wolna, niczym wyjęta z bajki czy snu.
Często spotykam ją w miejscach trudno dostępnych.
Pamiętam jak kiedyś jedna niepostrzeżenie usiadła na moim ramieniu.
Kiedy nieświadoma tego odwróciłam głowę w jej stronę zobaczyłam jak mi się przygląda.
Niesamowite było przez ułamek sekundy móc patrzeć jej w oczy.
I do tego te ich delikatne jak babie lato półprzeźroczyste skrzydła mieniące się w Słońcu kolorami tęczy.
Jest pięknym Cudem Natury. 
Dobrego dnia.
A.

3 komentarze:

Ludkasz pisze...

śliczne są :)

Piegowata pisze...

Piękne:) ja z tych co uwielbiają motyle, ale ważki są jakoś bardziej tajemnicze... No piękne i tyle:)

Agnieszka pisze...

Ludko dziękuję:)

Agnieszko ja też bardzo lubię motyle, ważki po prostu są mi jakoś bliższe. Dziękuję za miłe słowa:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...